…Zimny wiatr wciska się pod kaptur. Ale wciąż idę, przechodzę z paczką przez brudne, śnieżne góry, przechodzę przez tory. To prawie jak nowojorska zima, tyle, że nigdy jej nie widziałam.
Zimne myśli wlatują do głowy i szukają tam ciepłego miejsca, aby osiąść na stałe, przeczekać na pierwsze roztopy. Myśli kostnieją, są śniegiem w głowie. Brudnym i męczącym.
Przemoczone nogi.
- Wyjdziesz z psem?
- Jasne.
Tyle w nas jest wszystkiego, a tak mało czasu, noc zabiera dzień. Taka dobra byłaby prostota wyjścia na spacer z psem, obejrzenia kształtu śnieżynki na czarnej rękawiczce, zjedzenie wspólnego posiłku. Myśli kamienne stawiają opór, pojawiając się razem z wieczorną ciszą.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fotografie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fotografie. Pokaż wszystkie posty
2/16/2010
9/20/2009
9/07/2009
Au revoir l'été!
Idzie jesień. Czuję to. - stwierdził mój D. podczas któregoś spaceru.- Liście opadają.E, tam. To pewnie przez to gorąco..- dodałam.
A jednak miał rację. Wyczuł jesień wcześniej niż ja.
Pogoda sprawia, że coraz łatwiej zapomnieć o lecie. Poranek "pachnie chłodem" i suszonymi liśćmi, kolory stają się blade, rachityczne. Będzie mi brakować lata, barwy, ciepłych nocy. Nadchodzi poważna jesień, która jest przedsmakiem jeszcze poważniejszej zimy.
W "Zakonie Krańca Świata" pióra M.L. Kossakowskiej, główny bohater posiada umiejętność przenoszenia się do miejsca we własnym umyśle - mentalnego ogrodu, w którym czuje się wspaniale i bezpiecznie. Ogród ten został wykreowany w całości przez jego wyobraźnię, a więc wygląda tak, jak sobie życzy jego właściciel..
Aby się rozgrzać, proponuję przejść do ogrodu:).



8/14/2009
8/11/2009
Dawno temu w trawie...
...bąk siadał na kwieciu, nie znając jego nazwy. Cienie były fioletowe i przypominały kwiaty.
8/08/2009
Kolory.
Nie znam się na fotografii. Za to jestem wielbicielką piękna, nawet tego "martwego" i "zamrożonego" przez aparat. Z pewnością nie jest to dla mnie sposób zatrzymywania chwil ani unieśmiertelniania. Raczej zgadzam się z XIX- wiecznym przesądem, że zdjęcia zabierają duszę. Dzieje się tak, dlatego, że obiekt fotografowany dostaje nowe życie - na zdjęciu. I tak oto zaczyna żyć podwójnym życiem:).
I tak oto, znalazłam (znaleźliśmy - Błękit) podwójne życie Śródmieścia, nas samych i przedmiotów nas otaczających. Z doskonałym aparatem i z moim niedoskonałym okiem.
Zdjęcia były robione w Śródmieściu, które poznaje na nowo.
Zdecydowanie jestem za głupia na ten aparat.
No i w sumie nie lubię fotografii.
;)
I tak oto, znalazłam (znaleźliśmy - Błękit) podwójne życie Śródmieścia, nas samych i przedmiotów nas otaczających. Z doskonałym aparatem i z moim niedoskonałym okiem.
Zdjęcia były robione w Śródmieściu, które poznaje na nowo.
Zdecydowanie jestem za głupia na ten aparat.
No i w sumie nie lubię fotografii.
;)
Zieleń
Srebro
Złoto
Błękit
Czerń
Żółć
Biel
Fuksja
Etykiety:
fotografia
,
fotografie
,
fotorelacja
,
kreacje
,
kultura
,
kwiaty
,
piekno
,
pies
,
Warszawa
,
West Highland White Terrier
7/10/2009
5/12/2009
4/08/2009
Wampiry, strzygi i spółka - fotorelacja
Siała baba mak
Informację o wystawie Wampiry, strzygi i spółka można znaleźć na stronie Muzeum Etnograficznego w Warszawie oraz tutaj
:)
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)

Agata


Autorka bloga :)









