…Zimny wiatr wciska się pod kaptur. Ale wciąż idę, przechodzę z paczką przez brudne, śnieżne góry, przechodzę przez tory. To prawie jak nowojorska zima, tyle, że nigdy jej nie widziałam.
Zimne myśli wlatują do głowy i szukają tam ciepłego miejsca, aby osiąść na stałe, przeczekać na pierwsze roztopy. Myśli kostnieją, są śniegiem w głowie. Brudnym i męczącym.
Przemoczone nogi.
- Wyjdziesz z psem?
- Jasne.
Tyle w nas jest wszystkiego, a tak mało czasu, noc zabiera dzień. Taka dobra byłaby prostota wyjścia na spacer z psem, obejrzenia kształtu śnieżynki na czarnej rękawiczce, zjedzenie wspólnego posiłku. Myśli kamienne stawiają opór, pojawiając się razem z wieczorną ciszą.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą refleksje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą refleksje. Pokaż wszystkie posty
2/16/2010
1/21/2010
Królowa
Dzyń, dzyń, dzyń...
- Kto to?
- A, to Królowa Śniegu. Niebezpieczna baba...
- Czemu?
- Zamrozi Twoje serce, zanim się spostrzeżesz.
Zima to śmierć. Cicha i zimna. Zima. Tylko pies ogrzewa sobą śnieg, biegając po nim wesoło.
Nie znoszę zimy.
- Zimo, czemu jesteś smutna?
- Nie mogę się uśmiechnąć. Twarz mi popęka na tym mrozie...
- Zimo przytul się do mnie.
O, tak.
- Kto to?
- A, to Królowa Śniegu. Niebezpieczna baba...
- Czemu?
- Zamrozi Twoje serce, zanim się spostrzeżesz.
Zima to śmierć. Cicha i zimna. Zima. Tylko pies ogrzewa sobą śnieg, biegając po nim wesoło.
Nie znoszę zimy.
- Zimo, czemu jesteś smutna?
- Nie mogę się uśmiechnąć. Twarz mi popęka na tym mrozie...
- Zimo przytul się do mnie.
O, tak.
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)
