9/12/2009

O kwiatku, który pachniał perfumami


Przy okazji Festiwalu Wokulskiego, natknęłam się na ciekawą akcję promocyjną. Otóż, okolice Kolumny Zygmunta zostały całkowicie zalane morzem czerwieni. Czerwieni maków, czyli symbolu znanej firmy perfum. Każdy ze sztucznych kwiatów został skroplony nowym zapachem tejże marki.

Pachnące maki były wręczane zaintrygowanym widzom, a oni odchodzili z bukietem w dłoni. Stare miasto wypełniło się zapachem i czerwienią - kwiaty w dłoniach, kwiaty wetknięte za kolczyki, w plecaki, wózki dziecięce. Kwiaty tu i tam.

Byłam pod ogromnym wrażeniem tej rewelacyjnej promocji, a przede wszystkim ogromu makowego pola..




9/11/2009

II Festiwal Wokulskiego

Festiwal Wokulskiego jest to impreza zorganizowana przez Warszawską Wyższą Szkołę Humanistyczną, której mam zaszczyt być studentką ;).

Jest to już drugie wydanie Festiwalu Wokulskiego i tradycyjnie będę brała w nim udział jako XIX - wieczna elegantka:).

Zabawa odbędzie się 12 września o godz. 13 na Krakowskim Przedmieściu 1 przy Pomniku Kopernika, gdzie będzie można spotkać mnie, inne damy i dżentelmenów we frakach.

Z programem Festiwalu można zapoznać się tutaj

Zapraszam do skoku w XIX wiek!:)

9/07/2009

Au revoir l'été!

Idzie jesień. Czuję to. - stwierdził mój D. podczas któregoś spaceru.- Liście opadają.
E, tam. To pewnie przez to gorąco..- dodałam.
A jednak miał rację. Wyczuł jesień wcześniej niż ja.

Pogoda sprawia, że coraz łatwiej zapomnieć o lecie. Poranek "pachnie chłodem" i suszonymi liśćmi, kolory stają się blade, rachityczne. Będzie mi brakować lata, barwy, ciepłych nocy. Nadchodzi poważna jesień, która jest przedsmakiem jeszcze poważniejszej zimy.

W "Zakonie Krańca Świata" pióra M.L. Kossakowskiej, główny bohater posiada umiejętność przenoszenia się do miejsca we własnym umyśle - mentalnego ogrodu, w którym czuje się wspaniale i bezpiecznie. Ogród ten został wykreowany w całości przez jego wyobraźnię, a więc wygląda tak, jak sobie życzy jego właściciel..

Aby się rozgrzać, proponuję przejść do ogrodu:).




9/02/2009

Wywiad z Wampirem. Libera me.

Libera me mówi nie tyle o śmierci, i nie tylko klimat śmierci stwarza, co przygnębiające poczucie tęsknoty za życiem, kiedy egzystencja staje się śmiercią. W utworze brzmi spokój pochodzący z akceptacji swego losu i jednoczesna dramaturgia wiecznego smutku, nieustającego żalu za tym, co już nie powróci.

Niczym grzesznik wołający do Boga o odpuszczenie win, tak wampir błaga życie o wybaczenie swej zdrady, przejścia na stronę śmierci. To pieśń, która stwarza noc, nieśmiertelnych, którzy płaczą i proszą, choć nie wierzą, że ich modły zostaną wysłuchane. Mijają stulecia, świat się zmienia, ale wampirza melancholia jest niezmienna i cicha.

Muzyka opisuje krainę mroku, w której ludzie przewijają się bez znaczenia, nieistotne są ludzkie cmentarze, kościoły i boleści. Istotne jest cierpienie wampira, znacznie głębsze i bogatsze od ludzkiego, gdyż jest to cierpienie wieczne.

Utwór nie daje nadziei, jest potężny i dostojny jak wampir, nieludzki, choć śpiewany przez śpiewaków o pięknych, czystych głosach. Jeśli kiedykolwiek jakikolwiek nieśmiertelny mógłby pokutować za swe przewiny to tylko przy wtórze Libera me.


Elliot Goldenthal – 01. Libera me
Interview with the Vampire Soundtrack
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka